sr2logo
Tradycja i doświadczenie - Strony Rynku

Tradycja i doświadczenie

Rozmowa z Jakubem Rajmundem Świętosławskim, właścicielem ZPUH Best – Pest Sp.J.

— Best-Pest legitymuje się ponad 45-letnią tradycją w branży chemicznej. Jak z perspektywy tak bogatej historii ocenia Pan ewolucję firmy?

– Nasza droga to klasyczny przykład tego jak rodzinna, polska firma może z sukcesem stawić czoła globalnym graczom. Zupełnie inna rzeczywistość gospodarcza roku 1981 wymagała ogromnej elastyczności i zaradności, które po otwarciu granic i pojawieniu się zagranicznych gigantów okazały się naszym największym atutem. Prawdziwym kamieniem milowym było dostrzeżenie, że Polacy potrzebują pewnych, sprawdzonych rozwiązań w walce ze szkodnikami, a największą zmianą nie był natomiast rozwój samej technologii produkcji, lecz drastyczna ewolucja regulacji po roku 2004. Branża zmieniła się z wolnego rynku chemicznego w sektor poddany niezwykle rygorystycznym procedurom unijnych rozporządzeń. Jako firma nieustannie ulepszamy nasze receptury tak, by w pełnej zgodności z normami tworzyć skuteczne rozwiązania.

— Co uważa Pan za największy fundament sukcesu marki o tak długim stażu rynkowym?

– Klucz tkwi w bezkompromisowym stawianiu na jakość, polską myśl techniczną oraz rzetelność. Siła Best-Pestu od początku bazowała na autorskich rozwiązaniach. Ściśle współpracujemy z polskimi i zagranicznymi instytucjami, co pozwala nam oferować unikalne i niezwykle skuteczne formulacje, dopasowane do naszych, lokalnych warunków i oczekiwań konsumentów. Dzięki temu nasi klienci od dekad otrzymują wyłącznie niezawodne rozwiązania na wszystko, co gryzie, z wyjątkiem sumienia.

— Państwa produkty opierają się na tradycyjnej chemii biobójczej. Jak radzą sobie Państwo z wyzwaniem niechęci do tego typu rozwiązań?

– Dzięki inteligentnym działaniom, które dla klientów oznaczają znacznie czystsze i bezpieczniejsze otoczenie. Świetnym przykładem jest ASCYP PBO new – zastosowaliśmy w nim dodatek, który sam w sobie nie jest trucizną, ale blokuje naturalne mechanizmy obronne owadów. Dzięki temu sprytnemu zabiegowi mogliśmy obniżyć dawkę substancji czynnej uwalnianej do środowiska, nie tracąc ani procenta ze skuteczności. W liniach PENTA czy Na Mrówki rozwiązujemy natomiast problem uodparniania się owadów. Zamiast zwiększać dawki, połączyliśmy różne składniki, które atakują szkodnika z wielu stron jednocześnie. Efektem jest szybkie i skuteczne działanie nawet na bardzo odporne populacje miejskie, bez potrzeby powtarzania zabiegów i niepotrzebnego obciążania przyrody. Unijna polityka „Green Deal” skłoniła nas także do stworzenia produktów proekologicznych. Należy do nich m.in. seria AFIK, która poprzez czysto fizyczne działanie unieruchamia szkodniki na powierzchni roślin.

— Jak udaje się Państwu godzić wizerunkowo te dwa zupełnie różne paradygmaty?

– Nasze tradycyjne, silne produkty należy traktować
jako działania ratunkowe w nagłych kryzysach. Z kolei środki proekologiczne to oparte na naturalnych składnikach formulacje, sprzyjające zachowaniu naturalnej równowagi. Nie staramy się udawa, że te dwa światy są tożsame, zamiast tego edukujemy naszych klientów i pokazujemy im, jak mądrze korzystać z obu typów rozwiązań.

— Zdobycie Złotego Lauru Klienta 2026 to ogromny sukces – co dla Pana oznacza to oddolne wyróżnienie?

– Świadomość, że w tak rzetelnym badaniu Polacy – od profesjonalnych ekip DDD po właścicieli ogrodów i domów – spontanicznie wskazywali właśnie Best-Pest jako lidera jakości, daje nam wszystkim ogromną satysfakcję. To dowód na to, że codzienna praca całego zespołu i dbałość o detale po prostu mają sens.

— Serdecznie dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów.