sr2logo
Tichauer – marka, która inspiruje tu i teraz - Strony Rynku

Tichauer – marka, która inspiruje tu i teraz

Na mapie Śląska dynamicznie rozwija się miejsce, które łączy historię, kulturę i przedsiębiorczość. Browar Obywatelski Tichauer w Tychach, dawna perła architektury przemysłowej, stał się dziś przestrzenią klasy premium dla firm, które chcą rozwijać się w wyjątkowym otoczeniu.  O idei projektu, jego walorach i dynamicznie zachodzących zmianach z Viktorem Mokwą, właścicielem Browaru Obywatelskiego Tichauer, rozmawia Marzena Libura-Michniewicz.

– Panie Viktorze, Browar Obywatelski Tichauer to miejsce, które wielu mieszkańcom Śląska kojarzy się z industrialnym dziedzictwem regionu. Jak zaczęła się historia tego niezwykłego kompleksu i jak udało się ją połączyć z nowoczesnością?

– Rzeczywiście, historia Browaru Obywatelskiego sięga końca XIX wieku, kiedy to Tichauer – bo tak wówczas nazywano nasz browar – był jednym z najnowocześniejszych zakładów piwowarskich w tej części Europy. Po latach świetności przyszły trudniejsze czasy, aż w końcu – jak to często bywa z obiektami przemysłowymi – teren browaru popadł w zapomnienie. Dziś jednak tętni on życiem. Udało nam się przywrócić mu dawny blask, zachowując autentyczny charakter miejsca, a jednocześnie nadając mu nowoczesną, biznesową funkcję. To właśnie unikalne połączenie historii, kultury i designu sprawia, że Browar Obywatelski Tichauer jest dziś jednym z najciekawszych przykładów rewitalizacji w Polsce.

– Co skłoniło Pana do podjęcia się tak ambitnego przedsięwzięcia?

– Gdy w 2001 roku stanąłem przed niszczejącymi budynkami Browaru, miałem wrażenie, że patrzę na coś więcej niż porzucone mury. Czułem, jakby przestrzeń ta wciąż pamiętała swoją dawną, uśpioną energię. To właśnie wtedy narodziła się we mnie myśl: odkupić to miejsce, przywrócić mu życie i pozwolić, by stało się fundamentem czegoś większego niż kolejny biznes. Zobaczyłem oczami wyobraźni skupionych wokół tego miejsca partnerów, łączących siły nie dlatego, że tak trzeba, lecz dlatego, że razem możemy więcej. „Better together” – ta idea wróciła do mnie jak echo, stając się z czasem drogowskazem, filozofią działania i sloganem całego przedsięwzięcia.

– Czyli rozwój Browaru Obywatelskiego jest dla Pana czymś więcej niż kolejną inwestycją?

– Zdecydowanie tak. Nie boję się użycia w tym kontekście słowa „misja”. Renowacja tego obiektu to dialog między przeszłością a przyszłością, między materią a intencją. Moim celem było – i wciąż jest – nadanie temu miejscu nowej roli: stanie się przestrzenią, gdzie biznes spotyka misję, a twórczość współistnieje z odpowiedzialnością. Gdzie każdy projekt będzie nosił w sobie szacunek do planety, do ludzi i do relacji. O tym mówi nasze logo: Planeta Ziemia pomiędzy dwoma postaciami, które podają sobie dłonie. To bardzo symboliczny i wymowny obraz. To tutaj chcę rozwijać inicjatywy, które mają znaczenie. W tym projekcie łączę odwagę inwestora z pokorą człowieka, który wie, że przyszłość nie należy do indywidualistów, lecz do wspólnot.

– Czy w takim razie ma Pan poczucie, że osiągnął Pan zamierzony cel?

– Za każdym razem, kiedy przechodzę przez odnowione korytarze Browaru, czuję, że to miejsce oddycha. Nie tylko dlatego, że odzyskało swój dawny blask, ale właśnie dlatego, że stało się przestrzenią dla ludzi, idei i działań, które mają sens i wnoszą do naszego świata coś dobrego. Wyraźnie czuć tu przepływ dobrej energii. O to chodziło od samego początku — o bycie i tworzenie razem, jak wspomniane „better together”.
Nie spoczywam jednak na laurach, mam świadomość, że możemy w ramach marki Tichauer zrobić jeszcze wiele dobrego. To piękna droga, którą z radością podążam i do której niezmiennie zapraszam marki myślące w podobny sposób.

– Jak historyczny klimat Tichauera przekłada się na jego współczesną tożsamość jako marki i przestrzeni biznesowej?

– Nasze DNA to szacunek do tradycji, ale też otwartość na innowacje. W Browarze Obywatelskim Tichauer nie budujemy sztucznego luksusu – on wynika z autentyczności. Mury, które kiedyś mieściły tony jęczmienia i kadzie fermentacyjne, dziś stają się siedzibami kreatywnych firm inżynieryjnych, modowych, logistycznych, finansowych, a także restauracji. Ma tu również siedzibę Galeria Sztuki – Tichauer Art Gallery. Każda cegła, każdy detal został odnowiony z szacunkiem dla historii. Zachowaliśmy oryginalny charakter industrialnej architektury, ale jednocześnie wypełniliśmy ją nowoczesnymi rozwiązaniami. Każdy, kto tu wchodzi, czuje energię tego miejsca – i to działa inspirująco. Dla wielu firm to nie jest tylko adres. To część ich historii i wizerunku.

– W ostatnim czasie sporo mówi się o tym, że Tichauer zmienia profil funkcjonowania. Co to oznacza w praktyce?

– Przez ostatnie lata udostępnialiśmy nasze przestrzenie na krótkoterminowe wydarzenia – koncerty, targi, gale, premiery czy konferencje. To pozwoliło nam poznać potencjał tego miejsca, a także potrzeby firm, które tu przychodziły. Nadal oferujemy przestrzenie na eventy czy produkcje filmowe, ale dziś nasz kierunek jest bardziej strategiczny. Zaczynamy budować społeczność firm, które myślą podobnie jak my i chcą rozwijać swoje biznesy w sposób trwały oraz zrównoważony. Oddajemy przestrzenie pod stały wynajem – biura, pracownie, instytucje kultury, jak Jazz Television, a nawet restaurację – tworząc z browaru kompleks biznesowy o wyjątkowym charakterze. To nie są zwykłe biura. To miejsca z duszą, które wspierają kreatywność i prestiż firm, które się tu lokują.

– Czym Tichauer może przyciągnąć wspomniane marki? Co wyróżnia Browar Obywatelski na tle innych przestrzeni biurowych?

– Po pierwsze – architektura. W Tichauerze nie ma plastiku i korporacyjnej powtarzalności. Każde wnętrze jest inne, a zarazem spójne stylistycznie. Mamy przestrzenie loftowe z zachowanymi elementami oryginalnej infrastruktury browaru – ceglane ściany, metalowe konstrukcje, wysokie sufity, ogromne okna. To otoczenie, które inspiruje, sprzyja kreatywności, a przy tym buduje prestiż marki. Dla wielu firm to ogromna wartość – bo dziś biuro, to nie tylko miejsce pracy, ale też narzędzie wizerunkowe.
Po drugie – lokalizacja. Browar znajduje się w samym sercu Śląska, w Tychach, z doskonałym dojazdem zarówno z Katowic, jak i z Bielska–Białej czy z Krakowa. Jesteśmy w bezpośrednim sąsiedztwie głównego dworca w Tychach, mamy parkingi, nowoczesną infrastrukturę i pełne zaplecze usługowe.
Po trzecie – ekosystem. Nie chodzi tylko o fizyczną przestrzeń, ale o społeczność podmiotów, które się tu spotykają. Tworzymy miejsce spotkań, w którym poważne biznesy mogą ze sobą współpracować, wymieniać się doświadczeniami, a nawet wspólnie kreować projekty. To coś, czego nie da się odtworzyć w klasycznym biurowcu.

– Wspomniał Pan o restauracji – to serce każdego takiego kompleksu. Jaką rolę odgrywa gastronomia w nowej koncepcji Browaru Obywatelskiego?

– Restauracja to dla nas kluczowy element. Przez ostatnie lata była sercem naszej działalności, a renoma serwowanych przez nas steków dotarła daleko poza granice województwa. Widzimy jednak, że może rozwinąć skrzydła jeszcze bardziej, jeśli oddamy ją w ręce partnera, który podziela nasze wartości i standardy, mogąc jednocześnie poświęcić jej 100% swojej uwagi. Szukamy firmy lub zespołu restauratorów, którzy potrafią zbudować wyjątkowe doświadczenie kulinarne – nie tylko kuchnię na wysokim poziomie, ale też atmosferę, która stanie się naturalnym przedłużeniem charakteru browaru. To może być restauracja, która stanie się wizytówką regionu, miejscem spotkań biznesowych, ale też codziennych lunchów dla firm działających na terenie kompleksu. I co najważniejsze – ta przestrzeń jest już gotowa, wyposażona, czeka tylko na odpowiednich gospodarzy.

– Czyli Browar Obywatelski staje się nie tylko miejscem pracy, ale też stylu życia?

– Dokładnie tak. Każdy, kto odwiedza Browar Obywatelski, czuje, że wchodzi do miejsca z duszą. Chcemy, aby Tichauer był przestrzenią, w której praca spotyka się z pasją. Firmy, które tu działają, korzystają z profesjonalnego zaplecza: od infrastruktury technicznej po obsługę eventową i marketingową. Mamy zielone dziedzińce, scenę koncertową, a nawet przestrzenie do organizacji pokazów mody czy wystaw, z których chętnie korzystają nasi partnerzy. To wszystko tworzy wyjątkowy ekosystem – taki, który pozwala pracować, spotykać się, świętować i tworzyć. Wiele marek mówi dziś o „kulturze miejsca pracy” – my ją realnie oferujemy.

– Jakie branże lub firmy widziałby Pan w murach Browaru Obywatelskiego?

– Naszą wizją jest skupienie marek z segmentu premium i kreatywnego, jak: design, architektura, motoryzacja, moda, zdrowie, technologie, czy gastronomia. Mamy już firmy, które świetnie się tu odnajdują: producenci dóbr luksusowych, firmy technologiczne, agencje brandingowe. Chcemy, by każda nowa marka wnosiła coś od siebie, wzbogacając potencjał biznesowy tego miejsca. Wynika to z faktu, że lubimy myśleć o sobie jak o ekosystemie, w którym dobrostan jednego elementu przekłada się na stabilne warunki wzrostu dla pozostałych. Stawiamy na partnerskie relacje i zapraszamy marki, które myślą podobnie. O tym właśnie mówi wspomniane przeze mnie wcześniej logo Tichauera i nasze motto: „better together”

– Jak w takim razie zachęciłby Pan przedsiębiorców do postawienia właśnie na Tichauera?

– Jeśli szukacie Państwo przestrzeni, która inspiruje, podnosi rangę marki i pozwala rozwijać się w otoczeniu ludzi z pasją – Browar Obywatelski Tichauer jest dla Was. To nie tylko adres, to styl pracy i sposób myślenia. Dziś, kiedy marki szukają autentyczności i emocji, Tichauer oferuje coś, czego nie da się kupić w żadnym katalogu biurowym –
historię, klimat i energię miejsca.

– Dziękuję za rozmowę.